Bo kiedy nie ma Ciebie, niewiele istnieje
Wiem, że tak trzeba, ale kurwa oszaleję teraz
Czarne jak heban pierdolone orchidee
I biała gleba muszę je pozbierać...
dzień rozpoczęty pięknie na przypale
ale gdyby się nie grzebało, gdzie nie swoje, to by nic nie było;];]
chuj, później z Marlenką i Julusiem i jutro replay, bo dobra beka:)
a teraz? leżę, piszę i myślę o czymś, a raczej o kimś, o kim nie powinnam. znajome.
a w dłuższych przerwach sączę owocową herbatę starając się zagłuszyć myśli dobrymi bitami na słuchawkach.
trzeba myśleć pozytywnie, głowa do góry, nadal czekam! Dobranocki :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz